Zabawy na chłodne wieczory

Jesienią coraz szybciej robi się ciemno, a pogoda nie zawsze sprzyja spacerom z dzieckiem. Dlatego właśnie chciałabym zaproponować Państwu kilka ciekawych zabaw słownych, w które mogą Państwo bawić się ze swoją pociechą w owe chłodne popołudnia i wieczory. Zabawy te sprzyjają pogłębianiu kontaktów z dzieckiem, a także pozwalają na spędzanie z nim czasu w ciekawy i pożyteczny sposób.
Pierwsze 3 przykładowe zabawy rozwijają spostrzegawczość, kolejne 2 wzbogacają słownictwo:

Gdzie się ukrył miś?
Jest to zabawa, która bardzo przypomina zabawę w „ciepło – zimno”, z tym, że dziecko w czasie szukania mówi gdzie nie ma misia, np. „nie ma misia pod krzesłem”, „nie ma misia na półce”, itd.

Opis wybranego przedmiotu
Rodzic wskazuje obiekt, dziecko mu się przygląda, a później odwraca się tyłem i  stara się o nim opowiedzieć. Rodzic może zadawać pytania naprowadzające, jeśli dziecko ma kłopot z opowiadaniem o danym przedmiocie.

Co widzę przed sobą
Wyglądamy np. przez okno i na pytanie „co widzę?” odpowiadamy z dzieckiem na zmianę, wymieniamy wraz z dzieckiem dostrzeżone przedmioty.

Szukamy określeń
Jedna osoba wymienia dowolny przedmiot, obiekt lub osobę. Druga podaje wszystkie określenia kojarzące się ze słowem.

Zagadki
Jedna osoba opisuje jakiś przedmiot, a pozostałe muszą odgadnąć, o jaki przedmiot chodzi.
(Zabawy wybrała Magdalena Łosicka na podstawie książki M. Wilczkowej „Zabawy słowem”)